Aktualności / News

Poznaliśmy finalistów turnieju drużynowego

Badmintonowa niedziela w Lubinie obfitowała w wielką ilość emocji oraz gry na najwyższym poziomie. W porannej sesji rozegrano serię meczów ćwierćfinałowych, ale prawdziwy spektakl oglądaliśmy wieczorem kiedy to miały miejsce dwa niezwykle zacięte półfinały. Do finału awansowała Anglia, a także rewelacyjna Hiszpania, która rozprawiła się z turniejową jedynką, Danią.

W najciekawszym z porannych ćwierćfinałów zmierzyli się Niemcy, a także Hiszpanie. Doskonale rozpoczęli ci pierwsi, którzy za sprawą Maxa Weisskirchena objęli prowadzenie 2-1. Przeciwnicy zdołali się jednak podnieść i po trzysetowym boju Hiszpański debel panów odprawił z kwitkiem faworyzowanych Niemców. W innych meczach wygrywali faworyci . Jak zwykle imponującą formę pokazali Duńczycy, którzy błyskawicznie uporali się z Holendrami. Nieco więcej czasu na pokonanie swoich rywali potrzebowali Francuzi oraz Anglicy. Francuzom sporo kłopotu sprawił Turek, Muhammed Ali Kurt wyrastający na jednego z faworytów gry pojedynczej panów w turnieju indywidualnym. Niestety dla Turcji, reszta kadry nie dostosowała się do niego poziomem. Anglicy oddali jeden punkt Rosji na rzecz singlistki Anastasii Ronzhiny.

Półfinały rozegrano w sesji popołudniowej, a ich obserwacja była prawdziwą jazdą na rollercoasterze. Obydwa mecze zakończyły się rezultatem 3-2, a bardzo wysoki poziom gry zachwycał wszystkich obserwatorów. Nieco niżej notowane drużyny Francji oraz Hiszpanii postawiły faworytom bardzo twarde warunki. W starciu Francji z Anglią zwycięstwa dla trójkolorowych zaliczyli singliści, Lole Courtois oraz Toma Junior Popov. Jednak to nie wystarczyło do wygranej, a szalę zwycięstwa na korzyść Anglików przechyliły świetnie dysponowane deble. Jeszcze ciekawszy przebieg miał drugi półfinał. Duńczycy, którzy od początku turnieju nie zaliczyli żadnej wpadki, byli bardzo bliscy porażki w rozpoczynającej mecz grze mieszanej. Zdołali się wybronić, ale Hiszpania nie zamierzała odpuszczać. Zwycięstwa Luisa Enrique Penalvera i Clary Azurmendi dały im prowadzenie 2-1. Duńczycy wyrównali stan meczu za sprawą świetnego debla panów i wszystko miało się rozstrzygnąć w ostatnim starciu. Gra mieszana pań to kolejny pokaz badmintonowych umiejętności z najwyższej półki. Pierwszy set po zaciętej walce wygrały Dunki, ale Hiszpanki odpowiedziały im dominacją w drugiej partii. W secie trzecim więcej zimnej krwi zachowały Clara Azurmendi oraz Isabel Hernandez reprezentujące Hiszpanię i zapewniły tym samym swojej drużynie awans do meczu finałowego.

Finał rozpocznie się w poniedziałek o godz. 10:00. W sesji popołudniowej rusza turniej indywidualny, którego finał zostanie rozegrany w Wielką Sobotę.

Komplet wyników: tutaj

Autor: Dawid Biały